Ikona standardu tekstu prostego

3310 – taki numer ma tramwaj, któremu MPK Wrocław nadało imię Adama Wójcika. Legendarny koszykarz grał z „10” i był dziesiątką – w sporcie i w życiu. Zdobył osiem tytułów mistrza Polski, jako pierwszy w polskiej ekstraklasie przekroczył barierę 10 tysięcy zdobytych punktów. Symbolicznie ukoronowano go wtedy jako „Króla Wrocławia”.

Patronem wrocławskiego tramwaju MODERUS Gamma 2 został Adam Wójcik, jeden z najlepszych polskich koszykarzy w historii reprezentacji Polski, jak i Śląska Wrocław. Tak MPK Wrocław utrwala pamięć o legendzie i kontynuuje tradycję nadawania swoim pojazdom imion wybitnych, zasłużonych dla miasta osobistości.

- Wszystkim osobom, dzięki którym udało się zrealizować dzisiejszą uroczystość należą się wielkie podziękowania. Dziękuję także kibicom, bo bez nich nie byłoby prawdziwych gwiazd czy sportowych sukcesów. Rano byliśmy na cmentarzu, by, w tym szczególnym dniu, pokłonić się na grobie Adama Wójcika. Jedno jest pewne – Adam już za życia był wzorem, idolem, legendą. Teraz dzięki tramwajowi może stać się prawdziwym mitem – mówi Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław.

Samo wydarzenie miało uroczysty charakter. Nie zabrakło osób ważnych dla Adama Wójcika, tak w życiu codziennym, jak i w karierze sportowej. W Zajezdni Tramwajowej „Borek” pojawiła chociażby się matka Adama – Helena. Specjalny list na tę okoliczność napisała też wspomniana Krystyna Wójcik, ukochana żona Adama.

- Bardzo dziękuję Panu Prezesowi Krzysztofowi Balawejderowi oraz wszystkim osobom, które są zaangażowane w ten, tak ważny i wzruszający dla nas projekt, łączący sportową historię Wrocławia z nowoczesną teraźniejszością, pełną nadziei na lepsze jutro. Adam kochał Wrocław, a Wrocław o tym pamięta i za tę pamięć nieustająco Państwu dziękuję! – czytamy w nim.

Podczas uroczystości głos zabrał także Jacek Antczak – uznany reporter, dziennikarz, publicysta, autor biografii „Adam Wójcik. Rzut bardzo osobisty”, który z koszykarskim tuzem znał się na dobrej, przyjacielskiej stopie. Cytaty z biografii pojawiły się w specjalnym tramwaju. Co więcej, przytoczone przez niego historie w trakcie samej uroczystości mają wielce symboliczny wymiar.

- Adam przez wiele lat jeździł tramwajem do domu czy na treningi. Długo nie mógł zrobić prawa jazdy, udało mu się dopiero w roku 1995. Możliwe, że przez to koniec końców w roku 1993 nie dostał się do NBA, bo na testach trzeba było za kółkiem wykręcić trasę od jednego końca Los Angeles do drugiego. Adam był legendą. W sierpniu minie 5 lat, odkąd nie ma go z nami. Do tej pory miałem swój ulubiony tramwajowy przystanek – ten wyśpiewany Arkady Capitol. Teraz będę jeździł linią 10 razem z Adasiem. I mam nadzieję, że ten tramwaj zawsze będzie trafiał do celu tak jak on – mówi Jacek Antczak, reporter, dziennikarz, autor biografii Adama Wójcika.

W trakcie uroczystości obejrzeli też film, zrealizowany przez koszykarski Śląsk, a prezentujący przełomowe wydarzenia z kariery Adama Wójcika. Nie zabrakło fragmentów spektakularnych akcji z meczów polskiej kadry, niesłychanych wyczynów ligowych i tych z europejskich parkietów czy przełamywania barier punktowych.

Na wydarzeniu gościli także kolegów i przyjaciół Adama Wójcika z koszykarskich parkietów – na przykład Macieja Zielińskiego, który w przeszłości podkreślał, że w Śląsku Wrocław istniał jasny podział obowiązków. „Gdy któregoś z nas rywal sfaulował, karę za kolegę zawsze wymierzał gościowi ten drugi – czyli Adam lub ja”.

To między innymi ten duet na przełomie XX i XXI wieku stanowił o sile wielkiego WKS-u, kiedy koszykówka święciła triumfy i poruszała tysiące kibiców, tak w halach całej Polski, Europy i świata, jak i przed telewizorami.

Dzisiejsza uroczystość była więc okazją do większej liczby wspomnień ze wspólnej gry.

- Ten tramwaj to rewelacyjna inicjatywa, bo Adam był świetnym zawodnikiem, przyjacielem, kolegą z boiska. Jak za młodu przychodził na trening Śląska, to był wtedy takim chudym patyczakiem z żółtymi włosami. Myślałem więc, że tramwaj będzie żółty – żartuje Maciej Zieliński.

Całe wydarzenie uświetnili swoją oprawą kibice koszykarskiego Śląska Wrocław. Nie zabrakło zielono – biało-czerwonych barw, pokazu rac i śpiewów z nieśmiertelnym hasłem „Adam Wójcik! Heeej Śląsk”. A w samym tramwaju pojawiły się też zdjęcia Adama Wójcika, autorstwa fotoreportera Krzysztofa Ziółkowskiego, pokazujące koszykarską legendę zarówno w zwyczajnej ludzkiej wersji, jak i w chwilach sportowej chwały.

Dzisiejsza uroczystość nadania imienia Adama Wójcika wrocławskiemu tramwajowi to dopiero pierwszy etap. Drugi nastąpi na przełomie maja i czerwca – będzie nim pierwszy uroczysty przejazd tramwaju na linii 10 – razem z Panią Krystyną Wójcik, żoną Adama Wójcika oraz ich synami – Szymonem i Janem. Pasażerowie będą mogli odbyć przejazd przez miejsca Wrocławia, symboliczne dla Adama Wójcika.

Tramwaj imienia Adama Wójcika będzie jeździł między innymi na linii 10. Zawiezie więc kibiców w okolice Hali Stulecia czy w rejon Hali Orbita, jedne z głównych aren historycznych sukcesów koszykarskiego Śląska.

 

Ustanowienie Adama Wójcika patronem kolejnego wrocławskiego tramwaju, jest wyjściem naprzeciw nowej tradycji. Każdy z nowych tramwajów, który przybędzie do Wrocławia, będzie miał bowiem swojego patrona – jedną z wybitnych osobistości związanych z miastem. Uhonorowani w ten sposób mogą zostać nie tylko ludzie kultury, ale także zasłużone dla Wrocławia postacie ze świata sportu, biznesu czy społecznicy, którzy poświęcili życie miastu i jego mieszkańcom.

Wiadomo już, że kolejną osobą, której nazwisko znajdzie się na niebieskim tramwaju, będzie słynny „Orzech”, czyli ksiądz Stanisław Orzechowski.