Przegląd prywatności

Chcąc udogodnić Ci korzystanie z naszej strony, wykorzystujemy pliki cookie, które są umieszczane na Twoim komputerze, telefonie komórkowym lub tablecie. Pliki te pomagają nam zrozumieć Twoje potrzeby i dzięki temu doskonalić funkcjonalności naszej witryny. Są one także wykorzystywane do dostarczania spersonalizowanych treści i reklam. Część z plików jest niezbędna do prawidłowego działania serwisu i jego funkcjonalności. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie plików cookie, możesz łatwo zarządzać swoimi uprawnieniami, np. we własnej przeglądarce internetowej lub po wybraniu opcji Zarządzaj cookie. Szczegółowe informacje na ten temat znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Ikona standardu tekstu prostego

 

                                                                                              Wrocław, 04 czerwca 2020 r.

Mały gest kierowcy MPK Wrocław uratował zdrowie pieszych

Jesteśmy dumni z takich pracowników! Pan Michał kierując autobusem MPK był w zeszłą niedzielę (31.05) świadkiem niebezpiecznej sytuacji przed przejściem dla pieszych. Dzięki jego interwencji nie doszło do tragedii.

Kierowca samochodu osobowego pędził ulicą Armii Krajowej i nie zwalniał przed przejściem dla pieszych przed którym stanął autobus MPK prowadzony przez pana Michała Wielogórskiego. 

Gdy nasz kierowca zauważył niebezpieczną sytuację dał znak kierowcy zbliżającego się samochodu, że na przejście weszli już piesi. Auto w ostatniej chwilii zwolniło i zatrzymało się ułamek sekundy przed przechodniami. Gdyby nie ten mały gest mogłoby dojśc do tragedii. 

- Takich sytuacji w mojej sześcioletniej karierze za kółkiem miejskiego autobusu pamiętam kilkadziesiąt - mówi Michał Wielogórski. - Stanąłem tam przed pasami. Automatycznie w takiej sytuacji zawsze patrzę w lusterko zewnętrzne. Tym razem zobaczyłem: jedzie samochód osobowy, nie zwalnia, ale przyspiesza. A przede mną na pasach już idą piesi. Oni nie widzą jego zza autobusu, on nie zobaczy ich. To macham przez okno ręką, wychylam się, trąbię, daję znaki pieszym. Więcej nic nie zrobię. I na szczęście tu piesi się zatrzymali, wściekli, że trąbię, ale i ten kierowca zwątpił i z piskiem wyhamował. Piesi też złapali o co chodziło. W podzięce dostałem uśmiech. I super. 

Historią pana Michała zainteresowały się ogólnopolskie media. Nasz kierowca miał okazję opowiedzieć w radiu o tym, jak dobre nawyki oraz sprawna ocena sytuacji na drodze przez kierującego może uratować zdrowie pieszych.

Za interwencję podziękowali pasażerowie oraz prezes spółki, Krzysztof Balawejder:

Pan Michał jest skromnym człowiekiem, ale powiedzmy sobie szczerze – gdyby nie jego refleks, ludzi mogłoby ta sytuacja kosztować życie lub zdrowie. Postaramy się jakoś nagrodzić jego zachowanie. Inna rzecz, że do takich czy podobnych sytuacji dochodzi często. Dostajemy takie sygnały od prowadzących pojazdy. Nasi kierowcy znają Wrocław i wiedzą, gdzie bywa niebezpiecznie i na co trzeba uważać.   

Historia pana Michała to jedna z wielu, do których dochodzi w codziennej pracy kierujących MPK Wrocław. Szanujemy i doceniamy taką postawę nie tylko wśród naszych kierowców i motorniczych, ale wszystkich kierowców!