Przegląd prywatności

Chcąc udogodnić Ci korzystanie z naszej strony, wykorzystujemy pliki cookie, które są umieszczane na Twoim komputerze, telefonie komórkowym lub tablecie. Pliki te pomagają nam zrozumieć Twoje potrzeby i dzięki temu doskonalić funkcjonalności naszej witryny. Są one także wykorzystywane do dostarczania spersonalizowanych treści i reklam. Część z plików jest niezbędna do prawidłowego działania serwisu i jego funkcjonalności. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie plików cookie, możesz łatwo zarządzać swoimi uprawnieniami, np. we własnej przeglądarce internetowej lub po wybraniu opcji Zarządzaj cookie. Szczegółowe informacje na ten temat znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Ikona standardu tekstu prostego

 

Konstanty Pociejkowicz wjeżdża na tor! — nikt nie spodziewał się chyba usłyszeć znów tych słów. A jednak legenda żużla znów jest wśród nas, znów gra dla Wrocławia — od dziś w drużynie MPK. To właśnie imieniem Pociejkowicza MPK Wrocław nazwało najnowocześniejszy tramwaj, którym odtąd przemierzać będzie on ulice naszego miasta — jako sportowa legenda i patron.

               

 

Od zeszłego roku MPK Wrocław utrwala pamięć o wybitnych, zasłużonych dla miasta osobistości, czyniąc ich patronami nowoczesnych pojazdów Moderus Gamma — wśród patronów znaleźli się do tej pory ks. Stanisław Orzechowski, Edyta Stein, Maria Koterbska, Wanda Rutkiewicz, Adam Wójcik, Andrzej Waligórski oraz Monika Jaworska. Teraz przyszła pora na legendę wrocławskiego żużla — Konstantego Pociejkowicza. 

 

— Wrocławskie MPK wspiera sport, angażuje się w wydarzenia sportowe, dlatego tym bardziej wybór patronów wśród sportowców jest nam bardzo bliski - przekonuje Przemysław Nowicki, wiceprezes MPK Wrocław — Cieszę się, że dzięki tej idei możemy honorować osiągnięcia i zasługi sportowe tych osób, a, przede wszystkim, przypominać o nich wrocławianom oraz turystom odwiedzającym nasze miasto.

 

                  

 

                

 

Uroczyste odsłonięcie tramwaju odbyło się w czwartek, 13 kwietnia na Zajezdni Tramwajowej "Borek". Podczas wydarzenia nie zabrakło osób ważnych dla Konstantego Pociejkowicza, zarówno w życiu prywatnym, jak i karierze zawodowej. Obecni byli także wrocławscy radni i przedstawiciele miasta oraz zawodnicy i kibice WTS Sparta. O iście sportowy nastrój zadbał wieloletni spiker Klubu Sparta Wrocław, mecenas Andrzej Malicki, prowadzący wydarzenie. 

- To wspaniała inicjatywa, o którą tak zabiegł świętej pamięci Krzysztof Balawejder, były prezes MPK Wrocław, a prywatnie miłośnik sportu i oddany kibic wrocławskiej Sparty. Bardzo się cieszę, że udało się ją zrealizować - podkreśla Andrzej Rusko, prezes WTS - Mamy piękny tramwaj i wierzę, że ten skład będzie dowoził kibiców na mecze naszej drużyny. Tak popularny w naszym mieście „Kostek” wraca na tory. 

               

 

Konstanty Pociejkowicz urodził się 12 stycznia 1932 roku w Mirance, później zaś do końca życia związał z Wrocławiem - sportowo i życiowo, choć to właśnie sport był przecież całym jego życiem. W wieku siedemnastu lat po raz pierwszy obejrzał zawody żużlowe, po czym, zaurocozny wielotysięcznym tłumem kibiców i zapaloną rywalizacją zawodników, postanowił sam spróbować swoich sił w tej dyscyplinie. Parę lat później zadebiutował we wrocławskim zespole ligowym, następnie powołany do kadry młodzieżowej i narodowej. Swą brawurą nie raz przynosił Sparcie powody do dumy; zdobył dla drużyny także rekordowe 1643,5 punktów oraz siedem medali Drużynowych Mistrzostw Polski: trzy srebrne i cztery brązowe. Osiem razy brał udział w finałach Indywidualnych Mistrzostw Polski, a w 1960 roku w Rybniku stanął na najwyższym stopniu podium. Odznaczony tytułem Zasłużonego Mistrza Sportu, a także, w 1967 roku, Medalem Za Ofiarność i Odwagę. Lata po zakończeniu kariery, w 1995 roku, zdobył bezapelacyjnie pierwsze miejsce w plebiscycie na najlepszego zawodnika wrocławskiego żużla. Zmarł 18 czerwca 2003 roku.  

              

 

Żużel wpisał się w DNA naszego miasta. To znaczące, że w trzeciej dekadzie XXI wieku czcimy pamięć sportowca, który pierwsze sukcesy zaczął odnosić 1955 roku — przekonuje Sergiusz Kmiecik, przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia — Rozsławił swój klub, rozsławił swoje miasto. Wtedy nie chodziło się "na żużel", tylko "na Pociejkowicza". 

 

 

Obecny w naszych sercach i pamięci także dziś, jako patron tramwaju o nieprzypadkowym numerze taborowych 3317 - Pan Konstanty Pociejkowicz przez 17 lat był wierny jednym barwom, jednemu klubowi, jednym kibicom i jednemu miastu  wskazuje Witold Woźny, prezes MPK Wrocław — 17 sezonów w barwach Sparty Wrocław. 17 sezonów to więcej niż miłość, tak jak i Sparta Wrocław dla Pana Konstantego znaczyła więcej niż klub. 

 

             

 

Pociejkowicz jeździł porywająco, nie było dla niego za ciasnych torów. Wchodził tam, gdzie nikt by nie wszedł - za to go kochali ludzie. Był też ambitnym i życzliwym człowiekiem — wspomina Andrzej Malicki — Miał wiele marzeń, nie wszystkie udało sie zrealizować - chciał zostać mistrzem świata. Był za to mistrzem Polski - i to na swoim skromnym motocyklu FIS-ie. 

Trwale jednak zapisał się w historii żużla i historii naszego miasta, którego tory też z pewnością nie będą dla niego zbyt wąskie. Od dzisiaj tramwaj imienia Konstantego Pociejkowicza będzie mknąć po ulicach Wrocławia - zapowiada prezes MPK Wrocław - ale zastrzegam, że skręcać będzie nie tylko, jak w żużlu, w lewą stronę.