Ikona standardu tekstu prostego

102 odwiedzone lokalizacje – tak w samym Wrocławiu, jak i na Dolnym Śląsku - ponad 6 tysięcy przejechanych kilometrów, prawie 1640 godzin pracy - takie wyniki wykręciła akcja SZCZEPCIObusa, mobilnego punktu szczepień, który od lipca ubiegłego roku działał w naszym mieście i regionie.

Bez konieczności rejestracji czy szukania przychodni z wolnym terminem – właśnie tak mieszkańcy mogli się zaszczepić przeciwko koronawirusowi. Możliwość dawał im SZCZEPCIObus – czyli mobilny punkt szczepień MPK. Do ich dyspozycji były szczepionki Johnson&Johnson oraz Pfizer/BioNTech. Skorzystało z nich dokładnie 15 499 osób! Całość akcji rozegrała się pod szyldem Solidarnie – Zdrowo - Międzypokoleniowo!

- Bardzo dziękuję wszystkim naszym partnerom medycznym i pracownikom MPK – za ich wysiłek na każdym etapie funkcjonowania SZCZEPCIObusa. Dziękuję także dziennikarzom za pomoc w dotarciu do jak największego grona mieszkańców tak Wrocławia, jak i regionu. Bez Waszego działania takie osiągnięcie nie byłoby możliwe. To rzeczywisty sukces wszystkich mieszkańców. SZCZEPCIObus kończy swoje działanie na teraz, bo w przyszłości może być wykorzystany do kolejnych prozdrowotnych inicjatyw – mówi otwarcie Krzysztof Balawejder, prezes MPK Wrocław.

SZCZEPCIObus to wspólna inicjatywa MPK Wrocław, Miasta Wrocław, Wrocławskiego Centrum Rozwoju Społecznego i dolnośląskiego Narodowego Funduszu Zdrowia. Partnerami medycznymi akcji byli z kolei Dolnośląskie Centrum Chorób Serca im. prof. Zbigniewa Religi MEDINET oraz Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. Mikulicza – Radeckiego przy Borowskiej we Wrocławiu.

- Podziękowania muszą też trafić do wszystkich pracowników ochrony zdrowia, którzy działali przy akcji SZCZEPCIObusa, także tych szeregowych. Duże słowo „dziękuję” należy się też na przykład kierowcom, którzy pomogli dotrzeć akcji do wielu lokalizacji -   mówi Barbara Korzeniowska – dyrektorka do spraw lecznictwa otwartego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego im. Mikulicza – Radeckiego przy ul. Borowskiej.

Z kolei nad bezpieczeństwem SZCZEPCIObusa czuwała policja.

Mobilny punkt szczepień odwiedzał miejsca kluczowe z punktu widzenia codziennego funkcjonowania miasta. Był chociażby w Rynku i na placu Solnym. Był w okolicach wrocławskich kościołów i katedry. Był również w miejscach rozrywki – chociażby Hydropolis czy ZOO.

Towarzyszył społeczno-kulturalnym przedsięwzięciom – Europejskiej Nocy Literatury czy Wielkiej Potańcówce Wolności przed Narodowym Forum Muzyki. Nie ominął też historycznych wydarzeń – 41. Rocznicy Powstania „Solidarności” w Centrum Historii Zajezdnia.

Jednocześnie korzystał z obecności publiki na rozgrywkach sportowych – pojawił się na przykład przed Stadionem Olimpijskim przy okazji żużlowego cyklu Grand Prix, przed Halą Orbita na koszykarskim memoriale Adama Wójcika oraz przy Tarczyński Arena – przed spotkaniami piłkarskiego Śląska Wrocław.

- SZCZEPCIObus pomógł nam walczyć nie tylko z koronawirusem, ale i z ignoracją, i z głupotą w tym kraju. Warto głośno docenić tę akcję. I powiem więcej, udało się nam zaszczepić niemal 15 i pół tysiąca osób. I teraz pomyślcie Państwo, gdyby każde przedsiębiorstwo komunikacyjne z poszczególnych miast w tym kraju, zrobiło właśnie taką akcję, to zaszczepionych mógł być nawet ponad milion. Wszyscy, którzy przyczynili się do uruchomienia i prowadzenia SZCZEPCIObusa zasłużyli na duże słowa uznania -  stwierdza profesor Krzysztof Simon – kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego, ordynator Oddziału Zakaźnego Szpitala im. Gromkowskiego przy ul. Koszarowej

SZCZEPCIObus nie zatrzymywał się w granicach samego Wrocławia. Zawitał między innymi do gminy Długołęka czy gminy Wisznia Mała. Reagował też na wydarzenia geopolityczne – u progu przyjmowania uchodźców z Ukrainy pod wrocławskie dachy, ruszył z akcją szczepień na Wittigowo, które stało się dla naszych sąsiadów punktem relokacyjnym.

Inicjatywa przerosła nasze pierwotne założenia, ale wpisała się jednocześnie w olbrzymie zapotrzebowanie społeczne dotyczące szczepień. Pomogliśmy – to najważniejsze.